FANDOM


Yo yo yo! Dzisiaj opowiem wam o Racuchu i Poracuchu. Wcześniej skończyłem na tym, że nasi główni bohaterowie poszli do swojego kolegi, Pou, na Wielkanoc i spotkali tam swoich kuzynów: Goku i Zboku. Był tam też Jarosław z Jarosławia. Pokonali tam potwory i poszli do kibla na Walentynki. Piękne panie i przystojni panowie, ZACZYNAMY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11111111111111111111111111!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

******************************************************************** Edytuj

W kiblu Poracuch popadł w deprechę, bo miały być potwory, ale nie było i Poracuch z niej wyszedł, lecz potem były półpotwory-półludzie i tym razem Poracuch nie miał ponownej deprechy. Walczyli i Racuch został poraniony, stracił przytomność, Poracuch myślał, że Racuch nie żyje, popadł w trzecią już deprechę w życiu i deadnął. Racuch odzyskał przytomność, popatrzył na brata i się zasmucił. Zbliżył się, krew mu kapnęła z rany na Poracucha i go wskrzesił. Poracuch się ucieszył, że jednak jego brat żyje i za to, że go wskrzesił, postanowił go wyleczyć, ale gdzie indziej.

The End Edytuj

I tak kończymy tą opowiadankę i twórz, podsuwaj pomysł albo sam będę tworzył i nie zbezcześć tej opowiadanki ani tej serii, bo... poranię Szanownego Pana Czytelnika/Szanowną Panią Czytelniczkę jak półpotwory poraniły Racucha.