FANDOM


Skończyłem na tym, że Racuch, Poracuch i Pou uratowali lodówkę przed potworami. Mieszkają tu sobie chwilkę aż do Halloween. Wtedy idą do łazienki. Nie po to, żeby się polać ze strachu, tylko, żeby uratować łazienkę przed nieumarłymi. Wtedy Racucha przygniótł but kolesia srającego do kibla. But ten był niebieski.

Wtedy Racuch krzyczy:

-Te, panie!!!!! Zdejmuj, pan, tego śmierdzącego buciora z moich pleców!!!!!

-Ups, przepraszam. Nie widziałem cię-mówi koleś zdejmując łapsko z pleców Racucha.

I potem jest walka!

Przebieg walki Edytuj

Racuch, Poracuch i Pou walczą z duchem. Dokładniej to Racuch bije się z duchem, Poracuch naładowywuje pistolet, który jest na baterię, a Pou podziwia Racucha. Racuch sobie myśli:

-Wystarczy, że ujarzmię energię, a przemienię się w Super Saiyana.

I drzy się na cały regulator w stronę ducha. Udało mu się. Do tego ducha dołączyły się inne duchy oraz inni nieumarli. Racuch leci i wali pięścami ducha wyżej wspomnianego. Kiedy się w końcu zmęczył, powrócił do normalnej formy i myśli sobie:

-OK, skoro zrobiłem to, to zrobię i to.

Biegnie w stronę ducha i blokuje go strasznie trudnymi chwytami użytymi naraz! Pou został związany przez zombie, ale się uwolnił. Poracuch podaje mu do 100% naładowany pistolet. Racuch krzyczy do Pou:

-STRZELAJ!!!

-Ale jeśli cię zabiję?!

-Nieważne, że zabijesz mnie! Najważniejsze, że zabijesz tego zgreda!

-No dobrze. Raz kozie śmierć.

I zabił ich obu. Umierając Racuch mówi do ducha:

-Jeszcze się zobaczymy.

Śmierć ich obu Edytuj

Najbardziej śmierć Racucha przeżywał Poracuch, gdyż obaj byli braćmi,a śmiercią ducha nikt się nie wzruszył. Poracuch tak żałował swojego brata, że z powodu furii przeobraził się w Super Saiyanina 2 i zabił całą armię potworów. Kiedy ze zmęczenia wrócił do normalnej formy, popadł w depresję i tak rzewnie zapłakał, że wskrzesił Racucha i nadal we łzach uściskał brata tak mocno, jak tylko umiał.

Nagroda Edytuj

Za uratowanie łazienki otrzymali nagrodę w postaci kibli, a do naszej trójki przyłączył się dużo wyżej wspomniany koleś z niebieskimi butami, co srał do kibla i przypadkowo nadepnął na Racucha.

Wzór Edytuj

Twórz, podsuwaj pomysła albo sam stworzę.O, i nie zlekceważ mojej serii, bo buła, łokieć, kołowrotek i leżysz.