FANDOM


Ja to byłem u takiego gościa.

Z autem byłem.

Mi się nie chciało.

Żeby mi tłoki naprawił.

To było na budowie.

Budowlańce były.

Budowali mi.

Tam hydraulik wod-kan podpiął.

Rura PCV.

Zawieszenie się w aucie popsuło.

Jeszcze elektryk prąd mi podpiął.

Pokleiło się parę kabli w aucie.

Gazownik przyszedł.

Rura z gazem.

Montaż LPG, żeby nie przepłacać za ropę.

Jeszcze technika grzewcza

i sanitarna jeszcze.

Nie wykończyli, a podpinają instalacje.

W-w-w-wy-wykończenie...

no to...

no panie...

p-pod klucz...

no pod klucz no...

no wykończenie pod klucz no panie no..

Ja to tam pracowałem w stolarce okiennej.

Pracowałem w tej stolarce okiennej.

Ja się więc znam,

więc zamknij te drzwi.

Stolarka okienna.

Doświadczenie mam.

Jeszcze byłem druciarzem.

Druty

drutowałem,

robiłem,

druciarnia,

druciarstwo,

druciarz,

a wcześniej jako kolejarz.

Drogi kolejowe się układało.

Się cięło tory i mieszać zapominało.

Ale to czasy były

Sposób pobierania opłaty:

silnik do rogatki,

napęd zwrotnicowy

(zapłata dla trzech kolejarzy

bo jeden za cholerę nie uniesie),

odbiornik shp

(kawał żelastwa)

kilka kilometrów torów

(pocięte i niezmieszane)

kilka podkładów pod tory

(drewniane do palenia w piecu,

betonowe do zagospodarowania).

Pod koniec to byłem kolejarzem biurowym.

Nic nie robiłem,

tylko na jutubę wchodziłem.

Moje zapłaty i gloryfikaty były uzależnione od czasu pracy.

Drogowce jeszcze były.

Drogę mi do domu robiły.

Pianka w domu

czy tam inne włókna do izolacji termicznej.

Brukarz mi z kostki brukowej podjazd zrobił.

Nie bd musiał odśnieżać

jak kolega ze wsi,

co szpanuje asfaltowym podjazdem.

Nie ma sensu robić bruku.

Nikt nie używa.

No

Ja jeszcze na farmie byłem.

Farmiło się.

Capek się zepsuł.

Naprawiło się.

Gościu jeszcze capkiem jechał.

Temu gościowi tam zawołałem "Siema capek!" i pojechał.