FANDOM


Wielki, od dawna oczekiwany powrót "Życia Jaśka" już jest!

Sezon 1szy Edytuj

Nie przełączaj, nie przełączaj. Dobrze!

Odc. 1szy Edytuj

Jasiek z rana siada przed kompa. Coś ostatnio go polubił. Odpala dwa kompy. PCa i laptopa. Zaczął grać w Tibię, Margonem, oglądać Football, czytać Komixxy, oglądać Włatców Móch i czytać Nonsę i to wszystko jednocześnie.

Nagle dzwoni Bogdan:

-Halo.

-Yo.

-Co robisz?

-Dużo.

-A konkretnie?

-Chodź, to zobaczysz.

-Okay. Idę.

Bogdan przyjechał. Jasiek mu otwiera.

-No to co robisz? Nagrywasz?

-Nie. Dzwoneczki 3.0 i 2.0 to przeszłość. Nie chce mi się. Dołączysz?

-Okay. Nie ma sprawy.

No i robią "dużo". Robią do północy.

-To co? Robimy jutro?

-Robimy i nagrywamy!

-Okay. Nara.

-Nara.

Odc. 2gi Edytuj

Jasiek umówił się z Bogdanem na odcinek z robienia "dużo". Zrobili odcinek i jest lubiany. Potem robią streama z "dużo" robienia i też jest lubiany do takiego stopnia, że trwał kilka dni.

Zmęczeni poszli spać na kilka dni.

Jasiek zaspał do pracy. Ma klientów, co chcą od niego naprawienia aut itp. Jasiek nie wyrabia i zatrudnia Bogdana na asystenta. On się zgadza.

Interes idzie lepiej. Jasiek zarabia więcej i kończy pracę szybciej.

On i jego rodzina są bogatsi.

Jasiek idzie do sklepu, co jest niedaleko. Kupił wkręty do wkrętarki, bo mu się skończyły, mięcha na obiad, proszku do prania i parę innych pierdół.

Wraca do domu zmęczony i obolały, bo targał za sobą tyle rzeczy, że głowa mała. Idzie leżeć na łóżku i nawet tableta nie wziął ani nie położył się w salonie na kanapie przed telewizorem! Co to się stało?! Ja też nvm, ale trzeba to zbadać, ale nie teraz.

Jasiek tak leżał do północy i poszedł spać.

Odc. 3ci Edytuj

Jasiek się budzi niewypoczęty i zmęczony. Bierze sobie kilka dni wolnego. Nie chce mu się nic. Siedzi i siedzi i siedzi i siedzi i nic nie robi. Same nudy. Do PCa nie chce się zasiadać. Ani laptopa, ani tableta, ani komy mu się nie chce brać. Ani nagrać nic mu się nie chce. Jedynie dopiero po obiedzie doczołgał się do TVa i leżał cały dzień i o północy przed TVem zasypia.

Odc. 4ty Edytuj

Jasiek budzi się już wypoczęty, ale ma dalej wolne. Dziś chce mu się wszystko. Dziś nie siedzi na miejscu. Jeździ po całym powiecie, a potem województwie i pojechał do sąsiednich, na Słowację i na Ukrainę, bo jego województwo sąsiaduje z tymi państwami. Zasypia już na łóżku.

Sry, że 2 ostatnie odcinki takie krótkie, ale bateria laptopa mi zdycha, bo mi się nie chce na PCa, ale następnie będą lepsze i dłuższe i pojawią się niedługo. Edytuj

Sezon 2gi Edytuj

Odłóż pilota, bo 2gi sezon już jest.

Odc. 1szy Edytuj

Jasiek się budzi i je śniadanie. Jajecznica z 5ciu jaj na boczku. Mniam. Najedzony idzie do pracy i nie udaje mu się. Nie zarobił i poszedł do sklepu, by na następny dzień mu się udało. Kupił coś na obiad. Zrobił 2 małe ziemniaczki, 2 średnie bułeczki i duży, gruby, soczysty, smażony stek. Mniam. Jasiek znów się nażarł i miał wolne, ale idzie na spacer. W jego mieście jest śmieszny pomnik. Dwie kolumny i jakaś pani. Przeszedł się. Porobił sobie selfie jak się opierał i różne. Przeszedł się na kebsa i lody i się nażarł (żarłok jeden). Ma też na mieście takie okrągłe do chodzenia nad jakimś skrzyżowaniem i sobie chodził. Bogdan dzwoni:

-Yo, Jasiek. Co robisz?

-A spaceruję po mieście.

-Gdzie jesteś? Może dołączę?

-To okrągłe nad skrzyżowaniem...

-Okay. Wiem, gdzie. Idę. Nara.

-Nara.

<Trochę czasu później>

Bogdan dołącza do Jaśka i szczelają sobie selfie, ale nie wrzucają na insta, bo nie mają. Ani fejsa, ani snapa. "Bo po co?" jak to mówią. Spotykają jakichś młodych ludzi (młodzież, dzieci) i mówią:

-Dajcie autografy!

To jacyś widzowie. Autografy, selfie i różne. Tak to jest, jak twój ulubieniec/twoi ulubieńcy z Jutuby mieszka(ją) w twoim mieście. Nagle jeden pyta Jaśka:

-Gdzie Gośka?

-A w domu.

-Okay.

Jasiek wraca do domu późno, bo Bogdan wracał wcześniej i kolacja jak śniadanie i idzie spać.

Odc. 2gi Edytuj

Pobudka i praca. Jakiś typ do niego dzwoni, bo potrzeba mu złotej rączki. Jasiek jest mechanikiem, majsterkowiczem i złotą rączką i załatwia sprawę. Dostaje kaskę i ma wolne. Znów spacer po mieście z Bogdanem. Nie nudzą się. Prawie to samo. Kebs, lody, selfiaczki i inne gówna (Ach, ta elektronika! Ie uzależnień!). Ten nawias z poprzedniego zdania ma rację. Elektronika be! Elektronika fe! ZNISZCZYĆ!!

Jasiek i Bogdan vlognęli sobie na mieście i wrzucili na Jutubę.

-Co robimy teraz?-pyta Bogdan.

-Nvm. Może zróbmy jakiegoś pranka i wrzućmy na Jutubę?

-Okay.

Sprankowali kogoś. Była beka.

-A co teraz?-znów pyta Bogdan.

-Zjedzmy kebaba-odparł Jasiek.

-Ale kebaba już jedliśmy.

-No i? Nie zaszkodzi 2gi kebab. Jadłem kebaba wczoraj i dzisiaj też i zjem 2giego.

-Jak chcesz sobie poszkodzić, to okay, ale ja nie jem.

-Okay.

Jaśkowi nie jest niedobrze. Nie chce mu się srać ani rzygać ani nic! Jasiek, ty żarłoku, zastopuj trochę!

Jasiek na chwilę zastopował, ale chyba jutro będą 2 kebaby. Oby nie! Oby nie.

Bogdan poszedł do chaty. Jest noc, a Jasiek dalej na mieście i nie. Nie żre 3ciego kebsa. Jasiek rozmyśla o wyjeździe do Turcji. Tam by żarł kebaby dzień i noc! Ale Jasiek wraca do domu i idzie spać.

Odc. 3ci Edytuj

Jasiek nie żre kebaba, tylko z rana zamawia 3 pizze! Co jest?! Jedną pizzę na śniadanie, drugą pizzę na obiad, a trzecią pizzę na kolację! Jasiek! Nie żryj tyle bo ci wyjdą z dupy gile (będziesz jak Anusiak (chyba tego nie chcesz)). No ale nasz Jasio żre i żre i żre, a nie przytył. W dupę psa! Co się dzieje? Tak samo z kompem, komą i TVem. Siedzi tyle czasu, ile poświeca na żarcie i nie ma wady wzroku. Nosz w dupę! Co jest?????!!!!!!!

Jasiek idzie jeszcze po browca do sklepu niedaleko.

-Cześć, Jaśku! Co tam i ciebie? Dawno cię tu nie było.

-A siedziałem przed TVem i żarłem, a tera dawaj browca, kolego!

-Co żarłeś?

-Kebap przedwczoraj, 2 kebaby wczoraj, a dziś pizzę i mam jeszcze 2 pizze, bo zara jedną wpieprzam na obiad.

-No to 2 flachy i puszkę piwa masz za darmo, bo zaczynasz gadać jak pijak.

Jasiek pod sklepem pije puszkę, a z flachami idzie do chaty. Żre pizzę i pije piwko, a 2gą flachę daje Bogdanowi. Bogdan odmawia i Jasiek sam wypił.

Jasiek siedzi przed TVem i żre i dorujnywuje organizm piwskiem ze sklepu i czeka na kolację. To jest acet uzależniony od telewizji, jedzenia i picia, ale dużo zawsze siedział przed TVem i kompem (więcej przed TVem) i nigdy nie miał złego wzroku! Zawsze tak żarł i nigdy nie był gruby! Odkąd jest dorosły, to pił i się nigdy nie upił, ale ma promile! Jasiek kilka razy palił, ale go nie wciągnęło.

Po zeżarciu pizzy poszedł spać.

Odc. 4ty Edytuj

Jasiek się budzi i dzwoni z rana do Bogdana (nie czuję, że rymuję i się wcale nie przejmuję) i go budzi, bo sobie smacznie spał, a Jasiek na nogach od 4tej nad ranem przez promile. Zachęcił Bogdana do takiego rujnowania sobie organizmu, ale Bogdanowi się troszeczkę coś podepsuło (gdyby Bogdan był autem, Jasiek by go od razu naprawił). Jasiek zdrów jak ryba.

"TV, żarcie i piweczko
no i lepsze jest zdróweczko!"
Jasiek Swański "Rymowanka o szczęściu w życiu"
Jasiek też uzależnił się od spania i leniuchowania, ale do pomechanikowania, pomajsterkowania i pozłotorączkowania jest chętny. Robił tyle drzemek aż w końcu o 4tej nad ranem dopiero poszedł spać.


4ty odc. taki krótki, ale co tam. Niedługo kolejny, czyli 3ci sezon, Proszę Państwa! Edytuj

Sezon 3ci Edytuj

Privet! Wiem, że długo czekaliście, ale już jest 3ci sezon, ludzicha! Odnalazłem scenariusz!

Odc. 1szy Edytuj

Jasiek się budzi upity, najedzony i oczy go bolały. Chce jechać do okulisty. Podchodzi do auta i przypomina sobie:

-Po pijaku nie wolno.

<kilka dni później>

Dobra. Jasiek jest trochę jeszcze pijany, ale co tam. Jedzie i nic nie rozwalił po drodze. Ucieszony dotarciem do celu postanowił pędzić do lekarza.

-Ale chwila-pomyślał Jasiek-przecież nvm, gdzie gabinet okulisty!

Idzie się kogoś spytać.

-Przepraszam? Gdzie gabinet okulisty.

-Piętro 2gie drzwi nr 13.

-Okay!

Pędzi aż brak mu tchu. Nie wiedział, że jest winda i pędził schodami aż sie wyrypał. Nic się nie stało. Twarz trochę boli, ale nic więcej. Wbija do okulisty. Lekarka go pyta:

-Dzień dobry, w czym Panu pomóc?

-Oczy mnie bolą kilka dn. Byłem pijany i nie mogłem jechać.

-Czm Pana oczy bolą?

-Siedziałem dużo przed TV.

-Najprawdopodobniej wada wzroku. Zbadamy Panu oczy.

<po zbadaniu oczu Jaśka>

-Ma pan wzrok bardzo dobry. Rzekłabym prawie idealny, ale Pan musiałby mniej siedzieć przed tym TV.

-Czyli że jak to ograniczę, to wzrok będzie lepszy?

-Najprawdopodobniej tak.

-Pfff... Ta, jacha! Ja sobie bd szczędzał wzrok ograniczając TV.

-Ale powiedziałam NAJPRAWDOPODOBNIEJ. To nie jest konieczne.

-Aha. Okay.

-Będzie Panu konieczna następna wizyta czy Panu przejdzie?

-No jacha, że przejdzie, proszę Pani! 2 lata temu połamałem obie ręce i obie nogi i po tygodniu nic mnie nie bolało!

-Aha. Dobrze. Do widzenia.

-Do widzenia.

<po powrocie>

Jasiek się jeszcze trochę włóczył na mieście i omijał okolice granic miasta. Mieszkał niedaleko granicy miasta. Miał gdzie się ukryć, bo mieszka w stolicy województwa, Proszę Państwa, a skoro stolica województwa, to na pewno jest ona miastem o prawach powiatu, czyli, że już nie pogada.

Wrócił do domu i poszedł spać.

Odc. 2gi Edytuj

Jasiek się obudził. Poszedł do pracy. Poskręcał parę aut z Bogdanem, porobił dziś same budki dla ptaków też z Bogdanem i naprawili komuś parę mebli i zarobili fortunę, bo auta drogie, a w cholerę uszkodzone. Budki z dębu, czyli z drewna szlachetnego i meble też z dębu i w cholerę uszkodzone.

Po powrocie Jasiek zabrał syna do galerii na Bubble Tea. Maszyna dająca bilety została zepsuta i równocześnie zepsuły się te biorące przy wyjazdach. Jasiek miał pokryć koszty naprawy, ale ludzicha za to, że zepsute maszyny pozwoliły im przesiedzieć ponad 2h 4free, to postanowili dać mu kasę.

Jasiek wrócił, ale się zatrzymał przy sklepie niedaleko jego domu. Nazywał sie SuperSklep (to nie ten, co mi go komunistyczne władze Spamo WIki usunęły). Zaczęła sie rozmowa:

-Yo-zaczyna Jasiek.

-No cześć-mówi sprzedawca-piwko czy wódka?

-Wiesz co? Dziś tylko wbiłem tu pogadać.

-A co tam się stało, że musisz tylko pogadać, a nie kupujesz nic? Ni alkoholu, ni wkrętów, ni niczego. Co je?

-A dzisiaj byłem z synem w galerii i wiesz co?

-No nie wiem!

-Czaisz, rozwaliłem maszynę wydającą bileta i pobierającą bileta, nie!

-No i?

-Miałem pokryć koszty naprawy i ludzie dali mi kasę, czaisz, nie?

-Co ty pieprzysz?

-A to pieprzę!

-A za to, że wydajesz i na siebie i w sklepie w ciul piniędzy, to od teraz ty i twoja rodzina macie wszystko za darmo.

-Za darmochę?!

-Tak.

(Gdybyś mi w rzeczywistości sprzedawał wszystko gratis, to by było lepiej)

-Ale będziesz mniej zarabiał przez to.

-I tak dałeś mi wiele kasy. I wiesz co?

-No?

-Mój brat w twoim uniwerku stworzy oddział Sklepu.

-Boże, czy Ty to widzisz? Zajebioza! Idę do domu przekazać dobrą nowinę i się upić przy pizzy i TV z radochy!

-To miłego picia, jedzenia i oglądania-zakończył sprzedawca.

Jasiek upity, nażarty i tym razem bez obolałych oczu się kima.

Odc. 3ci Edytuj

Jasiek się obudził wytrzeźwiały, z pustym żołądkiem i nie czuł oczu, ale mrugnął i czuł. Poszedł sobie do centrum miasta jak zwykle zatłoczonego i na to okrągłe, o którym mówiłem.

Jasiek jedząc kebaba i opierając się o to ochronne (nvm jak się to fachowo nazywa) żebyś nie spadł, myślał sobie:

-Wyprowadzać się z polski po studiach czy nie wyprowadzać?

-Jak tak, to gdzie?

Miał na myśli Turcję albo Rosję. Lubił kebaplar i водка. Myślał sobie:

-Przecież moja rodzina nie zajmowała się farmą do 2013 roku nie po to, bym to zmarnował, więc mogę do Turcji hodować trzodę na kebaplar.

Potem myślał:

-Przecież nie po to sam się w 4tej i 5tej klasie uczyłem się gry na akordeonie, bym to zmarnował, więc mogę do Rosji i tam zarobić na jakim koncercie (albo na ulicy) i popić więcej водка.

Nie wiedział co robić.

-Zostawiać starszych, rodzeństwo, żonę i dzieci czy brać ich? Czy wziąć albo starszych, albo rodzeństwo, albo żonę, albo dzieci, albo żonę i dzieci, albo starszych i rodzeństwo...

itd.

Rozmyślonemu Jaśkowi spadł kebap na ulicę i musiał spierdzielać do domu. W dodatku była noc.

Poszedł spać.

Odc. 4ty Edytuj

Jasiek przespał cały odcinek, bo podtarł się scenariuszem. Trzeba pisać nowy )-:

<po napisaniu scenariuszu>

Teraz tylko to nagrać

<po nagraniu>

No i dać do TV (-:

<po wyemitowaniu w TV>

Jasiek ogląda TV. Jest serial "Życie Jaśka" z 2011 roku. Nie widać kategorii wiekowej w lewym górnym rogu. Co jest?

Jasiek ogląda.

Wspomina sobie, jak to poznał Tibię, Margonem i inne.

-Tam pokazują, że gość z dnia na dzień to wszystko poznawał, ale ja tak nie robiłem. I w dodatku on wygląda tak samo jak ja! Długie blond włosy stawione na żelu, naszyjnik z symbolem dolara, który dostałem na komunię z kolczykami-piorunami, bransoletą i pierścieniem z diamentem! I niski głos. Prawie bas. Jak ja! Niebieskie oczy! Wysoki, umięśniony. Chyba 2 m wysokości jak ja.

Jak tak myślał, to oglądnął cały serial, była noc i poszedł spać.

Sry, że długo czekaliście. Miało być niedługo, ale zgubił mi się scenariusz i nie mogłem napisać nowego, bo tem był i jest idealny. Na 4ty sezon seryjnie nie będzieta, Państwo, czekali długo, bo bydzie niedługo. Daswidania. Edytuj

Sezon 4ty Edytuj

W końcu 4ty sezon!

Odc. 1szy Edytuj

Jasiek się zbudził, ale nagle...

Błeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeełłłłł

To jego żołądek. Napchany alkoholem i żarciem oraz energetykami. Jasiek pędzi co tchu do kibla. I zaczyna się... Jasiek ciśnie na tym sraczu wybuchy, ostrzały, eksplozje i pociski smród i gówno. Sracz zatkany, ale Jasiek myśli:

-Trzeba i tak do końca wysrać ten gnój, żeby mi w dupsku ni uwieroł.

Jasiek się wysrał, ale nie może wytrzeć. Trzeba wezwać traktora! Jedzie traktor z sąsiedniej gminy. Kopeć zakłada srajtaśmę na sznura, a sznura wiąże do traktora i srajtaśmę Jasiek se wsadza do dupy i trza było klopa wziąść na pole, bo traktor nie wbiłby na chatę. Jasiek się sracza trzyma i ciśniem wiśnie! Traktor z Kopciem lecą na drugi koniec miasta. Jasiek tera z kibla zejść nie może, bo utknął. Koparę wzywamy. Przyjeżdża koparko-ładowarka New Holland (polecam) i wykopuje Jaśka z sedesu, ale sie zepsuło. Potem wzywają JCB (też dobra, ale wolę New Hollanda) i ten se radzi, bo załadował muszlę i j*************************************************************************************ął o glebę, a Jaśka dupsko wciąż boli. Wśród porcelany z kibla są:

  • rury
  • wóda
  • piweczko
  • kebsy
  • pizze
  • burgery
  • zapasy z lodówki
  • samochód zabrany na imprezie
  • Tigery
  • Blacki
  • Black Sex Energy (mniam)
  • gówna
  • jszczochy
  • rzygi
  • krew (nie pytajta)
  • plany zawładnięcia nad światem
  • instrukcja obsługiwania się magią
  • porcelana
  • UFO
  • porcelana
  • rury
  • mówiłem już o porcelanie?
  • a o rurach?
  • nie mówiłem jeszcze o porcelanie
  • a co z porcelaną
  • powiedz o porcelanie
  • mówiłem o porcelanie, ale ludziom się nie podoba

Obolała dupa Jaśka nie mogła usiąść przez cały dzień i Jasiek musiał spać na brzuchu, a ni mioł dzie sie wysroć w nocy, bo srocz rozj**********************************************************************************************************************oł jakiś JCB, a nie New Holland i czo byo w krzoki. Jasiek obolały idzie po Bogdana tak bez powodu. Nikt nie otwiera. Jasiek dzwonił dzwonkiem, ale postanowił kopać w drzwi. Bogdan mu otworzył i dostał ze szpica w bok brzucha i skulił sie z bólu, ale Jasiek mu pomógł wstać. Poszli na miasto do galerii na Bubble Tea (dobra jest). Jasiek opowiada Bogdanowi przy burrito i lasagne o wczorajszej sraczce, jaka go napadła z rana. Przeklinał wtedy dużo (nie bd cytował, bo nasze kochane władze to wytną, bo coś im się znowu nie będzie podobało (JK))aż go chcieli wyrzucić na bruk, ale nie. Dali mu szansę, któą wykorzystał i się wyklął w aucie, bo jechali autem Bogdana, a nie Jaśka, jak to zwykło być. Gośka (żona Jaśka, jakby ktoś nie pamietał) robiłą pierogi i dałą Jaśkowi aż 15 szt. na talerz i zjadł i żądał wincyj.

-Kochanie, nie możesz tyle jeść, bo przez twoje 2gie rozwolnienie roślinność uschnie w całym mieście.

-Spokojnie, misiu. Wszystko pod kontrolą. A tera dokładka!

-Dobra. Tylko jutro nie narzekaj na rozwolnienie. A wódeczkę też?

-No jacha!

-Ostrzegam.

-Spx.

Nażarty siedział przed TV i poszedł spać.

Odc. 2gi Edytuj

Jasiek przypomina sobie, jak oglądał serial "Życie Jaśka". Myśli sobie:

-Jakim cudem ja się tam pojawiłem. Powstało to w 2011 roku. Miałem wtedy 16 lat, a jestem tam pokazany ja obecny, mający 22 lata.

Potem myśli:

-Chwila. Przecież 6 lat temu ja to chyba oglądałem.

Patrza w necie. Nic nie znalazł, a szukał do nocy.

-No nic. Trza bedzie się z tym przespać. Może jutro sie znajdzie.

<następnego dnia>

Odrazu po pobudce Jasiek patrzy na kompa (stare, dobre czasy) i szuka czegoś o "Życiu Jaśka". I znalazł:

"Życie Jaśka"-serial, który opracowano w 2010 roku, a wypuszczono do telewizji w 2011. Opowiada o niejakim pół Polaku pół Angliku urodzonym w Nowym Jorku. Nazywa się Jasiek Stefan Kazek Swański.

...

...

...

W 2010 roku również opracowano serial "Jasiek w Jutubie", a wydano w 2012.

Jasiek rozmyśla sobie:

-Nazywa się tak jak ja, wygląda tak jak ja, tej samej narodowości i obywatelstwa, co ja, mieszka tam, gdzie ja. To na pewno ja, ale... Czm obecny ja pojawiłem się w serialu sprzed 6ciu lat? OCB?

Po tych myśleniach Gosia go pyta:

-Nad czym tak myślisz, Jasiu?

-A oglądałem taki serial. Mam takie deja vu, że widziałem go 6 lat temu, ale nwm. A nvm. Daj jedzenie.

-Jest noc.

Jasiek siedzi sobie i patrzy przez okno. Noc, no miałą rachę. To znaczyłoby, że:

  1. Jasiek przegapił przedśniadanie.
  2. Jasiek przegapił śniadanie.
  3. Jasiek przegapił 2gie śniadanie.
  4. Jasiek przegapił 3cie śniadanie.
  5. Jasiek przegapił lunch.
  6. Jasiek przegapił 2gi lunch.
  7. Jasiek przegapił obiad.
  8. Jasiek przegapił podwieczorną przekąskę.
  9. Jasiek przegapił kolację.
  10. Jasiek przegapił przekąskę pokolacyjną.
  11. Jasiek przegapił 2gą przekąskę pokolacyjną.
  12. Jasiek przegapił przedsenną popółnocną półprzekąskę.

Jasiek goni do Sklepu, bo jest niedaleko i kupuje przegapione posiłki. Zeżarłszy je, uderzył w kimono (dla nieogarów:poszedł spać).

Odc. 3ci Edytuj

Jsiek sie budzi i je przedśniadanie i 3 śniadania, ale miał jeden problem. Cały czas naszyjnik go na szyi uwierał, ale go poprawił i było git majonez aż Jaśkowi zachciało się majonezu. Do Sklepu po mjonez i po powrocie robi sobie kanapkę. Zjadł i je 2 lunche, ale naszyjnik go dalej uwiera. Jedzie do jubilera.

<po dojechaniu>

-Dobry!

-O, dzień dobry, panie Janie! Co pana sprowadza?

-A naszyjnik mie uwiera w szyję. Zrób, pan, coś z tym.

Jasiek zdejmuje naszyjnik, by jubilerskie oko przypatrzyło sie dokładniej, co się stało.

-Coś z łańcuchem nie tak.

-Co nie tak?

-Skrzywiło się.

Pokazuje Jaśkowi skrzywiony element łańcucha.

-W jakiej części zrobione ze złota?

-W pełni. Tak słyszałem, jak go dostawałem na komunię.

-To powinien być rozciągliwy i zmiennokształtny. Zara się przyjrzę.

-A ile to będzie trwało?

-Oj, panie Janku.

-Co?

-Tylko chwilę.

-Więc co, pan, chcesz mnie straszyć?

-Nie chcę i nie muszę.

<po chwili>

-Panie Janie.

-Co znowu?

-Naprawione.

-Thx. Ile płacę?

-Dziś 4free.

-Spx. Do widzenia.

-Do widzenia, panie Janie.

Jasiek zadowolony z efektu pracy jubilera napieprza w kimono.

Odc. 4ty Edytuj

Dziś nic ciekawego się nie stało w jakże ciekawym, długim i szczęśliwym życiu Janka. Jadł posiłki, spotkał się z ziomami, był na mieście, w pracy itp. itd. Nie ma co mówić, ale będą sie czepiali, wiec opiszę wam dzień Janka.

Jasiek wstaje i je przedśniadanie. Czeka na śniadanie i je je. Czeka potem na 2gie śniadanie i je też je. Czeka na 3cie śniadanie i też je je. Potem idzie do pracy. Musiał wymalować komuś chatę i sprężył się, to dostał bonus w zapłacie. 10 000 za usługę+1 000 za wyszukanie dobrych farb i pigmentów+1 000 za sprężenie się=12 000 razem. (matma rządzi) . Po pracy Jasiek wbija sobie na chatę i je lunch. Potem robi sobie 2gi lunch i jedzie na miasto. Spotyka Bogdana, Jacka Starą Chatę i Laszla-jego ulubionych ziomków. Pogadali sobie. Jasiek przedłużył sobie wakacje o październik, a oni mu opowiadali o wykładach i ile sie na studiach zmieniło. Tylko Jasiek ma 3 kierunki+w pitę fakultetów i ma magistra ze wszystkiego. Teraz musi obronić tytuł inżyniera. Jeśli wam zależy, żeby obronił, to piszcie, żę mu sie uda, a jak wam nie zależy, nie chcecie tego bądź macie to w dupie-nie piszcie nic. Potem doszedł jeszcze Marek-inny ziomal Jaśka. We piątkę używają jednego neta, bo coś się tam popsuło. Jasiek wraca i przy okazji po drodze wstępuje do Sklepu i kupuje dużo rzeczy. Je obiad, przekąskę podwieczorną, kolację, przekąskę pokolacyjną, 2gą przekąskę pokolacyjną i dosłownie o północy przedsenną popółnocną półprzekąskę, ale przypieprzył kimonu o 6 am.

3ci odcinek krótki, bo się nic nie działo i nie ma 4tego odcinka 4tego sezonu, bo nie miałem miejsca, by napisać w scenariuszu. Zostańcie z Bogiem. Edytuj

Sezon 5ty Edytuj

W tym sezonie nic sie nie działo ciekawego u Jaśka, ale zrobię.

Odc. 1szy Edytuj

Jasiek się budzi i... chwila. Jest tu rozmazane. Dobra! Bez tego!

Jasiek je... a tu znów niewyraźnie napisane!

Jasiek...a tu korektor! Czekajcie! Muszę coś napisać!

<po napisaniu>

...

TU NAWET NIC NIE PISZE! TU NAWET "JASIEK" NIE PISZEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

DUPA! PISZĘ OD NOWA!

<po napisaniu>

W tym dniu u Jaśka nic sie nie stało ciekawego. Ani nie poszedł na imprę, ani do pracy, ani na miasto, zjadł tylko śniadanie i obiad! Śniadanie o 11, a obiad-4h później, czyli o 15, a poszedł spać o 19. Co jest? Ten odcinek musi sie tak szybko zakończyć, bo straciłem wenę.

Odc. 2gi Edytuj

...

...

...

Czekajcie.

...

...

...

<po poczekaniu>

...

...

...

COOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! NAPISAŁEM SCENARIUSZ DO 1SZEGO ODCINKA, A DO 2GIEGO JUŻ NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE?????????????????????????????????????????????????????????????????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! KURRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR*********************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************(*&$#$%*(*$#$(*^%$%*(#@#&*(*$#*(&$#^&^%$##^&*^#&^($*$^%#$*(^#^$#(&^$&%#(^&$)#(%(&^#^%#(&%#(&^#%%(&^%#&%#*(&))^#^$@%!%$&**^&$($#%@^#%(^&$%#%&&%#*&^$#(^&#^#&(#^$(*^&$$(^#%$@%#!&*^(&^&(&#%@^$%@*#%&$^($&#%^^#$(&%(&^#%$^(&$&^#%(&$&%#************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************WAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Muszę zakończyć sezon takim niedozwolonym dla dzieci akcentem, bo się wnerwiłem. Very sry br0s. To "Życie Jaśka: Reaktywacja" zżera mi TYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYLE nerwów, więc za tydzień nie pojawi się 6ty sezon "Życia Jaśka: Reaktywacji", tylko "Życia Jaśka 2". Żegnam Państwa! Miłego Tygodnia! Po co ja zaczynam słowa z dużych liter? No nic. Czerźdź! Edytuj